RemikS 2007-11-19 18:27:59
Ciekawe jaką alternatywę mają osoby mieszkające w centrum miasta, w ścisłej zabudowie... odprowadzać rurociągiem do cieku wodnego oddalonego o jakieś pół km???
redbus 2007-11-15 10:41:36
Ponieważ opłaty są pobierane za deszczówkę odprowadzaną do kanalizacji, a wolna jest ta odprowadzana do gruntu, najpierw wszystkim tym, którzy z przyczyn projektu budowlanego są do kanalizacji przyłączeni należy stworzyć warunki do zmiany sposobu odprowadzania.
Mieszkańców bloków ( teraz przechodzących na własność wspólnotową) nikt o zgodę nie pytał. Wszystko co od Boga dane, było za darmo.
Wysychają strumienie i potoki, bo woda deszczowa w kanalizacji. Dlatego z funduszy na ochronę środowiska należy refundować koszty poniesione na skierowanie wód deszczowych na ich miejsce, czyli do cieków wodnych. Nie będą niepotrzebnie obciążały oczyszczalni ścieków, tym samym obniżając koszty oczyszczania ścieków nierozcieńczonych.
Ta opłata, to zwyczajny haracz za coś na co nie mamy najmniejszego wpływu. A przede wszystkim, jak obliczać ilość opadów, kiedy może lać na jednym końcu miasta, a na drugim będzie świecić słońce. Metodą urawniłowki? A może montować liczniki przepływowe?