bokser 2007-12-21 21:53:28
Znam Staszka od wielu lat i znam jego twórczość. Szkoda, że nie pokazano jego innych niż Bożonarodzeniowe rzeźb, jak chociażby Mojżesz z tablicami, Matka Boska z Górki, słynnych aniołków, z których każdy jest inny, bosego górnika drążącego ścianę, topielca, ect. O każdej ze swoich rzeźb potrafi mówić godzinami, a jego wiedza o rzeźbionych postaciach, jest "przeogromniasta". Zdarzało mi się delikatnie (by go nie urazić, bo wtedy zupa by się wylała) krytykować powstające rzeźby i mówiąc szczerze, zdziwiony nieraz byłem tym, że choć oponował (czasami głośno), to po kilku dniach wprowadzał korekty. To rzadka cecha dzisiejszych artystów rzeźbiarzy. Życzę jemu i jego żonie Broni (to cichy i niesamowicie cierpliwa podpora jego rzeźbiarskiej pasji) zdrowia, by kolana i ręce nie puchły, a także, by częściej rzeźbił od serca, a nie na zamówienie, co nie oznacza, że nie daje wówczas w te rzeźby własnej duszy, ale ... Kto widział frasobliwego z drewna z tui (jest teraz w prywatnych rękach), albo szopkę będącą wielokrotnie pokazywaną w różnych mediach Bazylei, ten wie, o czym piszę.
RemikS 2007-12-18 20:56:14
Wow... duże te figurki... takie w sam raz do ogródka, zamiast komercyjnego krasnala ;-)